Stoi przy kuchence w jednej ze swoich prostych bawełnianych sukienek, mieszając owsiankę w garnku, jakby noc minęła spokojnie. Blade poranne światło wpada przez wąskie okno i oświetla luźne pasma włosów wokół jej twarzy. Gdyby nie wspomnienie tego światła padającego na ścianę w sypialni, mógłbyś uwierzyć, że to wszystko był tylko sen.
Zatrzymujesz się w drzwiach i patrzysz na nią.
Zauważa cię, zanim się odezwiesz. „Kawa gotowa” – mówi, nie odwracając się.
Zostań tam, gdzie jesteś. „Kto był wczoraj wieczorem przed naszym pokojem?”
Łyżka stoi.
Na ułamek sekundy – wystarczająco długo, by potwierdzić to, co twoje ciało już wyczuło – jej ręka zatrzymuje się nad garnkiem. Potem znowu miesza.
„Nie wiem, co masz na myśli” – mówi.
Prawie się śmiejesz.