Simon i Claire w końcu mają rodzinę, o jakiej marzyli… aż do momentu, gdy Claire żąda, by oddali im nowo adoptowaną córkę. Miłość Claire przeradza się w urazę, a Simon staje przed niemożliwym wyborem. Ale dla niego nie ma wątpliwości. Sophie jest teraz jego córką. I będzie o nią walczył, bez względu na cenę.
Pierwszy raz, gdy zobaczyłem Sophie, pobiegła prosto w moje ramiona.
Była drobna, miała szeroko otwarte brązowe oczy i dzikie loki, a pachniała szamponem dla dzieci i świeżą trawą. Przywarła do mnie, jakby już wiedziała, jakby już zdecydowała, że jestem jej.
Claire i ja walczyliśmy o tę chwilę. Lata nieudanych ciąż. Lata złamanego serca. Kiedy zdecydowaliśmy się na adopcję, oczekiwanie wydawało się nie do zniesienia – miesiące papierkowej roboty, wizyt domowych, rozmów kwalifikacyjnych.